Archive for the ‘rts’ Category

Codename Panzers Phase 2

poniedziałek, maj 19th, 2008

Codename Panzers Phase Two to jak sama nazwa mów kolejna edycja gry. Pierwsza odniosła sukces, więc każdy liczy na to, że i druga będzie chociaż równie dobra. Gra wita nas intrem. Nie jest ono powalające jednak można obejrzeć. Po intrze przechodzimy do menu. W porównaniu do poprzedniej wersji zmieniło się. Zmiany przede wszystkim z myślą o nowicjuszach. Łatwiej im się po nim poruszać. Jednak nie ma się co przyglądać. Najlepiej od razu zając się samouczkiem i przystąpić do właściwej gry. Do wyboru mamy 3 kampanie. Dzielą się one na misje. Jednak misji jest tylko 20. Autorzy na szczęście przygotowali prosty w obsłudze kreator map i misji. Kampanie rozłożone są chronologicznie. Dokładnie: kampania niemiecka 1940-1943, aliancka 1943-1944 i jugosłowiańskich Partyzantów 1944. Z Niemcami staniemy twarzą w twarz  pod Sidi Barani, a misję zakończymy przed sama linią Al Almein. Tam też przyłączamy się do sił alianckich i ruszamy przez Tobruk aż do Włoch. Misja aliancka kończy się w Anzio. Wtedy też rozpoczyna się misja jugosłowiańskiego ruchu oporu. Po odbiciu Blegradu zatrzymujemy wiejące jednostki niemieckie. Rozgrywka praktycznie nie zmieniła się od poprzedniej wersji CP. Maksymalnie na misję możemy kupić 25 jednostek. Piechociarze działają w drużynach po 2,4 lub 5 osób.. Nasze jednostki potrafią kucać, padać, rzucać granatami etc. CP wymaga trochę myślenia. Czasem zastanowić się lepiej przez kil;ka minut niż walić naszymi jednostkami na oślep. Jedno sprytne zagranie z naszej strony i misja wygrana. Można także przygotowywać zasadzki tj, wprowadzić wroga w pole minowe itp. Na brak sprzętu i broni nie ma co narzekać. Oczywiście pojazdów też jest kilka do wyboru. Autorzy pod tym względem postarali się bardzo i chwała im za to. Grafika została poprawiona, jednak jakichś dramatycznych zmian nie ma. Wyraźnie lepsze są wybuchy i eksplozje. O wiele lepiej wyglądają modele obiektów oraz tekstury. Gra jest relatywnie dobra. A nawet świetna. Zyskuje bardzo dobre opinie recenzentów i jest ogólnie polecaną strategią.

Armies of Exigo

poniedziałek, maj 19th, 2008

Armies of Exigo to bardzo dobra strategia czasu rzeczywistego. Świat, w którym przyjdzie nam rozgrywać misje to Exigo. Grafika gry jest na przyzwoitym poziomie jednak można by dopracować niektóre szczegóły. Ogólnie grafiką przypomina Warcrafta III. do wyboru mamy 3 rasy wrogów. Podobnie zresztą jak we wcześniej wspomnianym Warcrafcie. Te 3 rasy to ludzie, zwierzoludzie oraz przeklęci. Ci ostatni walczą o władzę nad światem. Gracz nie posiada bezpośredniego wpływu na fabułę. Naszym zadaniem jest jedynie wygrywanie z naszymi wrogami. Misje niestety są dosyć monotonne. Sprowadzają się do podobnego schematu. Rozbudowa bazy, armii, odparcie wrogów oraz atak na nich. Aby urozmaicić nam tą monotonie autorzy utworzyli kilka opcji frontalnego ataku. Np. ludzie mogą skorzystać z ‘usług’ górników i wykopać tunel aż pod bazę wroga. Wtedy wystarczy wypuścić tam gromadkę naszych żołnierzy i mamy pięknie przeprowadzoną ofensywę. Działania wojenne mogą się odbywać na dwóch poziomach. Chodzi mi mianowicie o powierzchnie ziemi oraz podziemia. Wbrew pozorom łatwo rozeznać się na obu mapach. Surowce które mamy do dyspozycji, znamy na co dzień. Drewno, złoto, kryształy. Zazwyczaj nie musimy się męczyć z ich szukaniem, gdyż na ogół wokół bazy jest ich wystarczająca ilość.  Interfejs Armies of Exigo jest niedopracowany. Rzekłbym zaniedbany. Zaznaczenie kilku jednostek to maksimum co znacznie obniża poziom gry. Te małe, wydawałoby się, błędy przyczyniają się do tego, że gra nie pozostanie na długo w naszej pamięci. Warto również wypróbować tryb multiplayer. Tam możemy mieć dopiero niezłe kłopoty. Nasi przeciwnicy mogą zawrzeć sojusz przeciwko nam oraz nie odpuszczą w walce o surowce. Trzeba dobrze przypilnować swojej bazy gdyż odpuszczenie na moment to coś na co czeka doświadczony gracz. Nasza baza zostanie natychmiast zaatakowana i krótko mówiąc zniszczona. Reasumując gra stoi na niezłym poziomie. Warto w nią pograć chociażby ze względu na tryb multiplayer oraz świetną grafikę. Umiarkowanie polecam, ale polecam tą grę, każdemu kto lubi RTS’y.

Twierdza: Krzyżowiec

poniedziałek, maj 19th, 2008

Jednym z klasyków wśród RTS’ów jest gra o wymownym tytule Twierdza: Krzyżowiec (Stronghold: Crusader). Nie była to może świetnie rozreklamowana ani wspaniale zbudowana gra jednak odniosła znaczący sukces. W zasadzie podstawową grą jest sama Twierdza. Krzyżowiec jest dodatkiem. Jednak gra razem z dodatkiem dopiero daje się poznać z tej dobrej strony. Grę prowadzimy w czasie krucjat.  Grę rozpoczynamy około roku 1100.  Fabuła jest dosyć prosta. Mamy prowadzić walki z naszymi wrogami. Możemy sobie wybrać czy będziemy Krzyżowcami czy Turkami. Do wyboru mam także sposób gry. Istnieje kampania, dowolna gra oraz tryb multiplayer. Kampanie nie różnią się zbytnio od gry dowolnej. Chodzi w nich o dorwanie naszego przeciwnika i rozwalenie jego osobiście oraz jego twierdzy. W kampaniach jedynie można zdobywać dodatkowe punkty za różne poboczne misje. Denerwującym elementem może być to, że budynek, który normalnie budowany byłby wiele lat powstaje w mgnieniu oka. Mija się to z realizmem, tak pożądanym w grach typu RTS. Jednostki także posiadają wady. Inteligencją niestety nie grzeszą, więc są uzależnione od naszych ataków. Nawet wtedy gdy zostają zaatakowane nie robią zupełnie nic. Jednak da się to przeboleć. Wspaniały efekt dają przytachane olbrzymie maszyny oblężnicze pod mury wroga. Do tego dołączyć niezliczoną ilość żołnierzy. Po prostu widok zwala z nóg. Zamki również prezentują się znakomicie. Istnieje wiele sposobów na obronę twierdzy. Od cienkich murów ze śmiesznymi wieżyczkami aż po mury nie do przejścia. Jednak wszystko kosztuje. Grafika w grze jest na naprawdę niezłym poziomie. Ładnie prezentują się tła oraz animacje postaci. Są one bardzo rzeczywiste. Jeżeli chodzi o muzykę to autorzy mogli bardziej się przyłożyć. Jednak nie ma co narzekać. W zasadzie w grze towarzyszy nam jeden motyw muzyczny jednak i on bardzo motywuje nas do walki z wrogiem. Podsumowując, gra ma kilka błędów, jednak zalet jest o wiele więcej. Twierdza: Krzyżowiec jest naprawdę świetną grą typu RTS. Gorąco polecam ją każdemu, kto lubi tego typu wyzwania.


GRY - Gry - Gry - Gry - Perfumy - callingcard - GRY DLA DZIEWCZYNEK - Gry dla dziewczyn - Karty kredytowe - Pobierowo - nieruchomości w warszawie - www lotto pl - Little Fighter 2